| |
Bądź piękna na wiosnę- konkurs zakończonyOpisKomunikaty
Zapraszamy do udziału w konkursie zimowo-wiosennym. Już niedługo przyjdzie do nas wiosna!!! Napisz, jak przygotowujesz swoje ciało na jej przyjście i jak dbasz o siebie cały rok aby Twój organizm był zdrowy i piękny?
Zobacz opis konkursu na stronie www.poradnikmamy.pl/Konkursy/Konkursy/Badz-piekna-na-wiosne-konkurs.html Forum grupyBrak tematów.
Komentarze
bardzo dziękujemy za podzielenie się wrażeniami na temat kosmetyków.
Pozwolimy sobie przekazać informacje na ten temat firmie HELFY. Pozdrawiamy
wtorek, 05 kwietnia 2011 23:06
iza2,
pragnę napisać kilka słów na temat oleju kokosowego i olejku rumiankowego do kąpieli dla dzieci. Pierwszy raz używałam tych kosmetyków, oleju kokosowego użyłam do włosów jako maseczki oraz na twarz. Bardzo dobrze się wciera i skóra jest po nim taka delikatna. Olejku rumiankowego użyłam do kąpieli ponieważ maja córka ma sucha skórę kąpiel bardzo ja nawilżyła. Polecam te kosmetyki zarówno dla dzieci jak i kobiet.
niedziela, 27 marca 2011 14:48
Zima z powodzeniem wzmaga u mnie potrzebę wyjazdu do niebiańskich plaż na których moje bose stopy rozgrzane delikatnym piaskiem odetchnęłyby od bezlitosnych kozaków i wszechobecnego mrozu. Moje marzenia, mimo ze na chwile obecną finansowo nieosiągalne spełniają się jednak każdego wieczoru w domowym zaciszu...
Razem z moim ukochanym poddajemy się wiosennym rytuałom, wspólna pielęgnacja sprawia jeszcze więcej radości, relaksuje, odmładza, dodaje pikanterii do naszego związku...Moje tropikalne ceremoniały obejmują cale ciało, dzięki czemu zimowa aura nie jest w stanie mu zaszkodzić, naturalne składniki świetnie sprawdzają się jako uniwersalne zimowe antidotum, do tego ich delikatny zapach roznosi się po domu wprawiając każdego domownika w stan aromatycznej euforii... Rozpieszczam się naturalnymi skarbami egzotyki, które dość łatwo można zakupić w naszych lokalnych, skromnych sklepikach z biokosmetykami - nasycam spragnione nawilżenia włosy glinką czerwoną, skarbem Czarnego Lądu, który koi targane wiatrem i mrozem włosy i nadaje im niewiarygodnego blasku. Brak palm i drinków w wyżłobionym ananasie nie przeszkadza mi czuć się jak w raju kiedy wmasowuję w skórę prawdziwe, ekologiczne masło shea lub najczystszy olejek kokosowy. Mój apetyt na życie chłonę wraz z pobudzającym aromatem kawowej maski do ciała, która otula moją skórę i niesamowicie ją wygładza rozpracowując niepożądane niedoskonałości. Zatapiam sie w zakamarkach mojej wyobraźni podczas luksusowej kąpieli jaką oferuje mi sól do kąpieli o uspokajającej melodii lawendy - delikatne lawendowe nuty usypiają cichutko na mojej skórze, a ja nie mogę sie od nich uwolnić błądząc w marzeniach o ciepłych, letnich wieczorach... Masaż z użyciem boskiego olejku relaksującego to idealny relaks po ciężkim dniu: skóra nasiąka aromatycznymi nutami jaśminu, zawartymi w rozgrzewającym olejku. Chłoniemy wibrujące kwiatowe akordy przewodzące na myśl wiosenne ogrody, prowadząc zmysłowe ruchy rak po plecach, ramionach, stopach. Krążę palcami po zmęczonym karku mojego narzeczonego, uwalniając wonne doznania terapeutycznego olejku. Tak kuszącymi gestami podsycamy chłodne, monotonne, zimowe wieczory, przygotowujemy spragniona blasku skórę na powitanie wiosny. Dostarczam nam silnych bodźców nie tylko dotykowych - rozpylam w powietrzu aromat kuszących przypraw komponując je ze zdrowymi, egzotycznymi potrawami. Afrodyzjak miłości - krewetki, topię wraz z soczystymi brzoskwiniami w słodko-pikantnej krainie curry. Tak rozbieżne bieguny smakowe intensyfikują każdy kęs przemieniając kolacje w ucztę dla zmysłów i zdrowia. Witam coraz dłuższe dni koktajlem z owoców, zapraszając mango, morele, banany, sycąc sie ich magicznymi właściwościami. Po tak królewskiej ceremonii marzymy wspólnie o letnich wojażach,nieznanyc południowych ścieżkach, karmimy umysł obrazami orientalnych budowli, które już wiosną ujrzymy na własne oczy. PS. Zdradzę wam w sekrecie, że z każdym takim rytuałem moje ciało podoba mu się jeszcze bardziej ...
poniedziałek, 07 marca 2011 20:48
agf,
Zimowa pielęgnacja skóry jest jak gotowanie. Im więcej włożymy w nie serca, im lepszych składników użyjemy, im dokładniej przyrządzimy - tym lepszy będzie efekt. Wszystko, co robimy przynosi jakieś następstwa, ma jakiś skutek, tak jest też i z dbaniem o urodę. Mimo, że zimą odkrywamy minimum ciała i wydawać by się mogło, że możemy z pewnych zabiegów zrezygnować, to jednak nic z tego. Im bardziej dbamy zimą, tym lepiej wyglądamy wiosną.
Zima to czas, gdy przede wszystkim moja skóra staje się mocno przesuszona, dlatego staram się przed nadejściem wiosny dość dobrze o nią dbać, by w wiosennych pierwszych promieniach słońca wyglądała na zdrową i zadbaną. Im bliżej do wiosny tym bardziej moja łazienka przekształca się w sklep drogeryjny ;) Nawilżenie skóry to podstawa, lecz po zimie także większej uwagi wymagają dodatkowe pozimowe kilogramy czy cellulit. I tak - na ręce i łydki - krem nawilżający, na brzuch - balsam wyszczuplający, na uda - antycellulitowy ;) Oczywiście im bliżej wiosny tym bardziej staram się zawsze połączyć tą pielęgnację łazienkową z ruchem - czy to w domu na stepperze czy też na dworze w formie spaceru. Dodatkowo funduję sobie tak raz na dwa tygodnie zabieg parafinowy, który przyjemnym ciepłem otacza moje dłonie czy stopy. Po takim zabiegu dłonie są dogłębnie nawilżone i pięknie wyglądają, a dla stóp... cóż, to prawdziwa rozkosz. Ten prosty zabieg na dłonie i stopy przeprowadzam w domu, kiedy nie spodziewam się gości ani telefonów, bo... może być ciężko. Będziemy potrzebować parafinę, peeling do ciała/stóp, krem do rąk i stóp, foliowe rękawiczki, ręcznik frotte. Niewiele z nas posiada w domu specjalne urządzenie (takie jak w salonach kosmetycznych), służące do rozpuszczania parafiny. Ja wkładam pudełko z parafiną (tylko jej częścią) do miski w której jest gorąca woda, następnie przykrywam miskę.Przez ten czas, gdy parafina się rozpuszcza robię sobie peeling stóp, który sprawi, że skóra będzie mniej chropowata, pozbędziemy się martwego naskórka, a krem lepiej się wchłonie. Dłonie bądź stopy smaruję następnie grubo kremem nawilżającym, zanurzam w gorącej, rozpuszczonej parafinie. Rączki i stópki wkładam w foliowe rękawiczki i zawijam grubo w ręcznik frotte. I tak siedzę jakieś pół godzinki, starając się nie ruszać kończynami. Gwarantuję, że wtedy zacznie was swędzieć nos :) Na koniec ściągamy zaschniętą warstwę parafiny, a dłonie i stopy mamy dogłębnie nawilżone i milutkie. Taki zabieg jest łatwy do przeprowadzenia w domu, a przy tym bardzo efektowny i przyjemny. I jeszcze jedno - do niczego nie można się zmuszać, bo najważniejsze to w te pierwsze słoneczne dni po pierwsze mieć uśmiech na twarzy i radość w sobie!
poniedziałek, 07 marca 2011 20:06
Co zrobić by wyglądać wiosną świeżo i młodo?
Co czynić by tak zawsze zachwycać urodą? Pytam się babci, a ona jak w transie, Wymienia mi metod chyba kilkanaście: - „Jajka, miód, śmietana, pokrzywa I moja droga, setki dożywasz!” Na to ja: „Ale babciu mów powoli i dokładnie, Abym mogła dobrze wiedzieć, jak wyglądać ładnie!” - „No to pamiętaj, rzecz pierwsza – najważniejsza, To zadbać o twarzyczkę jak najlepiej, Mówiłam tak kiedyś ciotce Józefie: Gdy Twa buzia piękna i zadbana, Będziesz szybko męża miała!” - „Babciu do rzeczy....” - „Przecież mówię wnusiu kochana, Potrzebujesz zerwać trochę ziółek z rana: Mięta, rumianek, czarny bez, koperek, trochę meliski, Wszystko suszysz, wrzucasz do miski, Zalewasz wrzątkiem i siedzisz nad tym naparem, Nakryta ręcznikiem – minut parę. Po takiej parówce będziesz miała, Cerę nawilżoną i oczyszczoną, tak jak chciałaś! Dobra jest także wiejskiej roboty śmietana, Szczególnie w przedwiośnie, na twarz nakładała ją jeszcze moja mama. Mówiła, że chroni przed wiatrem i mrozem, Tak i ja Tobie teraz, jak Ona gaworzę! Używaliśmy też ubitego białka, miodu i soku z cytryny, Taką miksturą smarowałyśmy sobie buzie i robiłyśmy śmieszne miny! Aaaah i jeszcze usta - na spierzchnięte i popękane, Smarujesz miodem i usteczka masz tak miękkie, jak baranek! - „A co z pielęgnacją włosów?” - „Na to też mieliśmy sposób! Do ostatniego mycia trzeba dodać octu szklankę, Zmieszać z wodą i wylać na głowę, taką płukankę. Czasem też używaliśmy do płukania - piwa, Po takich zabiegach włosy były błyszczące i puszyste, jak końska grzywa!” - „No tak, a co zrobić z szorstkim i brzydkim ciałem?” - „Moja droga, nacierać specjalnym naparem. Do garnuszka wrzucasz: garść rozkruszonej laski cynamonu, Kilka goździków, dwie szklanki oliwy – nie mów nikomu, Bo to przepis tajemny i bardzo cenny. Podgrzewasz całą miksturę, aż zacznie się gotować, Chwilę studzisz i możesz całe ciało nią smarować!” Znam jeszcze metodę na piękne rączki, Gładkie niczym wiosenne, kwiatowe pączki. By Twój mężczyzna całował je z chęcią na powitanie, Weź łyżkę ciepłej oliwy, dodaj łyżkę masła, które jesz na śniadanie, Taką masę rozprowadź na skórze i załóż bawełniane rękawiczki. To już wszystkie moje urodowe sztuczki magiczki! - „No cóż, takim oto sposobem, z babci pomocą, Wiem już jak wyglądać wiosennie pięknie – dniem i nocą, Ciało na wiosnę zatem mam przygotowane, a ja wzbogacona o stare metody na urody dbanie!
niedziela, 06 marca 2011 23:35
Oto dobre jest pytanie
i dla najlepszych z nas zadanie. Zaraz się z nim rozprawimy wszystkie za i przeciw zestawimy. O ciało, włosy i paznokcie dbanie, to każdego ludka jest zadanie. Smarowanie, wklepywanie i kąpieli zażywanie to dość proste są zabiegi, do piękności zaś przedbiegi. Użyć trzeba smarowideł oraz także malowideł. Peeling, oliwka i maseczki to wyposażenie każdej dzieweczki. Chcesz wyglądać dobrze w lecie? Czuć się dobrze w wieku kwiecie? Czasu więc nie marnuj i swe ciało pielęgnuj. Gdy będzie zimą dbane, smarowane i depilowane, w lecie będzie lśnić i zachwycać i w ludziach zazdrość podsycać! NA USTA Oto kilka sposobów z własnych wyrobów, by mieć piękne usteczka pełne niczym brzoskwineczka. W zimie peelingi im robię cukier na ustach podrobię i małe kółeczka zataczam i więcej krwi im dotłaczam. Gdy są spierzchnięte i zimą zmarznięte nakładam na nie miód a po chwili zlizuję słód. Działa on nawilżająco i na wargi odżywiająco. Oprócz tego smaruję je pomadkami i tłustymi kremami. Częste męża całowanie to ukrwienia poprawianie. NA WŁOSY Mieć piękne i zdrowe włosy niczym wiosną zboża kłosy, to szczególne o nie dbanie dla każdego jest zadaniem. Zimą włosy to biedulki bo gorsze do życia są warunki. Raz w tygodniu KOMPRES im serwuję: ocet owocowy, miód i żółtko-nimi je konserwuję. To wszystko ze ZDROWĄ DIETĄ sprawia, że czuję się piękną kobietą. NA CIAŁO Cellulit to nasza zmora i przebrzydła stwora, której ciężko jest się pozbyć i gładkości na wierzch wydobyć. Czasami zaparzam czarną kawę i zaczynam zabawę. Gdy jest mocna i letnia, oliwka dla dzieci ją uświetnia, do tego sól gruboziarnista i gotowa papka jest niewodnista. Nacieram nią pomarańczową skórkę, tym samym każdą wewnętrzną komórkę. Po wszystkim żele wygrzewające, albo także te chłodzące. Modelują mnie i wyszczuplają i cellulitu mnie pozbywają. Ma skóra staje się gładka jędrna i aksamitna jak czekoladka! DLA DUCHA dla ducha - cóż może być lepszego od ciała zgrabnego i bardziej gładszego? Może tylko dobra kondycja a dla mnie jest to tradycja, że w zimie na basen chodzę i zamiast windy po schodach wchodzę. Dzięki temu jestem żywsza, szczęśliwsza i zdrowsza. Trochę ruchu cuda czyni i na wiosnę boginię ze mnie uczyni!
niedziela, 06 marca 2011 22:50
Aktywny weekend!
Składniki: wycieczka nad polskie morze dużo humoru trochę wigoru towarzystwo odlotowe i hasło ortograficzne: Morze na wszystko pomoże!
niedziela, 06 marca 2011 18:20
Każda z nas na przyjście wiosny chce wyglądać i czuć się świeżo, młodo i atrakcyjnie. Nie wystarczy pielęgnacja ciała i duszy miesiąc przed wiosną. Aby być piękną na wiosnę trzeba pracować na to przez cały rok. Ja właśnie tak czynię. Uczęszczam na aerobic, basen, zdrowo się odżywiam, stosuję proste zabiegi kosmetyczne i różnorodne kosmetyki. Spaceruję każdego dnia, niezależnie od pogody. Podgrzaną oliwą z oliwek smaruję dłonie i paznokcie. Dzięki temu dłonie są nawilżone i elastyczne, a paznokcie twarde i lśniące. Kostką lodu przecieram skórę twarzy, szyi i ust bezpośrednio po przebudzeniu. Prysznic zawsze naprzemienny wodą ciepłą i chłodniejszą. Włosy myję krótko w letniej wodzie z odrobiną łagodnego szamponu. Suszę je wyłącznie w naturalny sposób i regularnie przycinam, żeby uniknąć łamliwości. A wykonanie masażu głowy podczas ich mycia jest wspaniałym zabiegiem odprężającym i pobudzającym krążenie. Pamiętam o codziennym nawilżaniu skóry, a niektórych partii ciała nawet natłuszczaniu. Stosowanie peelingów, maseczek, toników, kremów, balsamów to podstawa, aby odżywić i ujędrnić skórę. Dla mnie idealny jest peeling kawowy własnoręcznie przygotowany, a do nawilżenia ciała balsam przeznaczony do bardzo suchej skóry.
Żeby wzmocnić swój organizm od wewnątrz wprowadziłam do diety produkty bogate w magnez, żelazo i cynk. Dania obiadowe przygotowuję wyłącznie na parze. Spożywam duże ilości owoców i warzyw. Ograniczam kawę, alkohol, produkty zawierające węglowodany. Staram się unikać stresu, lecz nie jest to łatwe w codziennym życiu. Piję dziennie 2 litry wody niegazowanej. Dbam także o to, aby w okresie jesienno-zimowym nie przegrzewać mieszkania. Codziennie je wietrzę, sypialnię przed snem. Dzięki tym wszystkim staraniom lepiej się czuję, nabrałam pewności siebie i otwartości. Zadbane ciało daje mi wiele radości i satysfakcji. Lecz najważniejsze, aby być piękną i czuć się piękną jest pozytywne nastawienie do świata, ludzi, częste uśmiechanie się oraz czerpanie radości z błahych rzeczy i czynności.
sobota, 05 marca 2011 16:29
Aby pięknie wyglądać na nadchodzącą wiosnę wystarczy bardzo skuteczna i niedroga kuracja "na 5" jaką jest: zdrowy tryb życia, długi sen, porcja śmiechu, zdrowa dieta i ruch na świeżym powietrzu. Zanim położę się do łóżka pozwalam skórze zrelaksować się fundując sobie ciepłą, kojącą kąpiel z kilkoma kroplami olejku eterycznego o zapachu lawendy, melisy, lipy czy rumianku, która rozluźni napięte mięśnie i ukoi stargane nerwy :) Każda dobrze przespana noc jest najlepszym i najtańszym kosmetykiem gdyż wtedy skóra intensywnie się regeneruje w przeciwieństwie do dnia, kiedy to musi się bronić przed zanieczyszczeniami i szkodliwym promieniowaniem UV. Podczas snu cera pracuje, a uwalniane hormony sprzyjają odnowie komórkowej. Skóra intensywniej oddycha i wchłania składniki odżywcze zawarte w kremie. Ruch na świeżym powietrzu i dawka witaminy S jak Sport poprawia kondycję, rzeźbi sylwetkę i usprawnia krążenie krwi, a zaopatrując komórki w tlen przyspiesza oczyszczanie organizmu z toksyn i w efekcie cera odzyskuje zdrowie i blask. Kilka skłonów, przysiadów, skoki przez skakankę, jogging, jazda na rowerze czy pływanie wpływa korzystnie nie tylko na wygląd, ale i zdrowie:) Doskonałą witaminą młodości jest codzienna porcja śmiechu a jedyne zmarszczki, które dodają urody, to te, które tworzą się od śmiechu a roześmiana buzia, nawet gdy odbiega od ideału piękna, jest atrakcyjniejsza dzięki uśmiechowi. Ten” hormon szczęścia” nie tylko likwiduje zmartwienia ale też zwiększa odporność:) Lubię śmiać się głośno , bo wtedy intensywnie pracują mięśnie twarzy, klatki piersiowej i brzucha, a do płuc dostaje się aż trzy razy więcej powietrza. Poprawia się również krążenie krwi w całym organizmie i dlatego wiem, że śmiech odmładza, a lepiej ukrwiona i odżywiona skóra staje się jaśniejsza, promienieje, ma ładny koloryt. Fundując sobie systematyczny masaż podczas nakładania odżywczego kosmetyku poprawia się krążenie i oczyszcza cerę z toksyn, a lepiej ukrwiona skóra sprawniej zaopatruje się w tlen i składniki odżywcze zawarte w kremach i balsamach. Dlatego też podczas każdej kąpieli masuję ciało szorstką rękawicą, a balsam nakładam od dołu ku górze ciała. Zdrowa dieta i nawadnianie organizmu skutecznie i trwale poprawia stan skóry, włosów i paznokci, gdyż od niej zależy co dzieje się wewnątrz organizmu bo wygląd właśnie odzwierciedla stan zdrowia, a właściwa dieta czyni mnie zarówno zdrową jak i piękną, dobrze przygotowaną na nadejście wiosny:) Gdy cerze brakuje blasku, łamią się paznokcie, jem na śniadanie muesli ze względu na zbawienne dla skóry i włosów witaminy B, E, cynk, krzem, kobalt. By zapobiec zmarszczkom dbam, by w diecie nie zabrakło przeciwutleniaczy, które neutralizują wolne rodniki, przyspieszające starzenie i jem śliwki, awokado, cebulę, pomidory i marchewkę:). Lubię cytrusy bo zawierają witaminę C i PP, która uelastycznia naczynka krwionośne.Moim zdrowym posikiem jest mieszanka – gwarancja zdrowia i młodości: płatki owsiane z miodem, jogurtem, posiekanymi orzechami laskowymi, sokiem z cytryny i startym jabłkiem. Skutecznie poprawia cerę, włosy i samopoczucie nadając naturalnego piękna i zdrowia a cera jest gładka, czysta i pełna blasku:) Tylko te metody "na 5" są gwarancją mojego odpowiedniego przygotowania się na wiosnę by móc śmiało odsłonić swe zdrowe i naturalnie piękne ciało :)
sobota, 05 marca 2011 00:00
|






