Jak i kiedy czytać dziecku? |
|
Latorośl zagłębia się w bajki pozbawione sensownej fabuły, gra w pełne przemocy i absurdu moralnego gry. Co na to rodzice? A rodzice idą z duchem czasu! Jest Internet – niechaj malec korzysta! telewizja? Proszę bardzo, niech ogląda… A co z książkami? Co ze światem baśni i fantazji wypełniającym popołudnia i wieczory niejednemu z nas – teraz dorosłych już rodziców? Unikamy czytania – spójrzmy prawdzie w oczy – bo czas goni, bo jesteśmy zajęci, bo wiecznie mamy coś innego do roboty. Nie róbmy tego. Znajdźmy choć 15 minut dziennie… codziennie… jak głosi powiedzenie akcji „Cała Polska czyta dzieciom”. Kiedy czytać dziecku?
Idealna pora na czytanie jest zawsze. Rano, w południe, wieczorem. Czytajmy dziecku już wtedy, gdy jest w brzuchu, w okresie tzw. prenatalnym. W trzecim trymestrze maluszek reaguje już na bodźce dźwiękowe. Spokojny głos mamy bądź taty, to cudowny uspokajacz. Później, gdy maluch już pojawi się na świecie, nie przestawaj, droga mamo, zagłębiać go w świat literatury. Czytanie stymuluje rozwój mózgu maluszka, pomaga w mu rozwijaniu wzorca prawidłowej wymowy. Jak czytać dziecku?
Ciekawie. Dla żadnego malucha lektura brzmiąca niczym jazda pociągu, monotonna i dudniąca nie będzie ciekawa. Czytać należy z pasją. Trzeba pokazywać dziecku, że nie tylko treść jest ważna, ale także i słowa, którymi się posługujemy i ich dźwięk. Czytając kładźmy akcent na wyrazy dźwiękonaśladowcze, wypowiadajmy je głośno oraz wyraźnie. Intonujmy wyrazy, modulujmy, zmieniajmy głos. Do czytania trzeba malca wciągnąć, bawmy się zatem głosem i treścią. Zachęćmy malca w ten sposób po to, by sam w późniejszym czasie prosił nas o czytanie. Jakie książki czytać?Pierwsze książki naszego malca powinny być obfite w kolorowe ilustracje i zawierać mniej tekstu. Późniejsze – wręcz odwrotnie. Książki rosną zatem razem z dzieckiem. Gdy maluch kończy dwa latka, można wprowadzić książeczki, które można czytać- dosłownie - razem z nim. Jak one wyglądają? Jest to tekst połączony z rysuneczkami. Niektóre słowa są po prostu zastąpione narysowaną rzeczą lub bohaterem. Odgadnięcie ich nazwy należy wówczas do małego czytelnika. Podczas takiego czytania, maluszek uczy się nie tylko nowych słów, ale także poznaje (jeśli rysunki są podpisane ) ich graficzny wygląd. Potem łatwiej jest mu uczyć się czytać samemu. |
|
|