|
Wpisany przez Anna Brzyszcz
|
|
Wiele mam karmiacych piersią obawia się, że ich dziecko się „nienajada”. Niepokój ten wynika przedewszystkim z tego, że trudno zobaczyć i przeliczyć, ile tak naprawde mleka wypiło dziecko.
Obawy te chociaż są naturalnym stanem rzeczy, w wiekszosci wypadków są zupelnie niepotrzebne. Nawet jeżeli dopada tzw. kryzys laktacyjny, można go przezwycięzyć. Wystarczy tylko poznać mechanizm laktakcji i zaufać sobie. Oto kilka sprawdzonych sposobów na zmobilizowanie piersi do pracy.
Im częściej karmisz, tym więcej pokarmu produkują Twoje piersi – to główna zasada jaką powinnaś się kierować. Ssanie piersi przyczynia się do uwalniania przez przysadkę mózgową dwóch hormonów - prolaktyny i oksytocyny. Prolaktyna odpowiedzialna jest za tzw produkcje mleka, natomiast oksytocyna za skurcze mięśni, które powodują, że pokarm wypływa z piersi. Karm więc dziecko kiedy tylko tego potrzebuje.
Nie dokarmiaj sztucznymi mieszankami – dokarmiając w ten sposób dziecko, będzie ono rzadziej domagało się Twojej piersi, a co za tym idzie rzadsze ssanie to informacja dla organizmu, że nie potrzeba produkować większej ilości pokarmu. Pamiętaj, że Twoja pierś wyprodukuje o tyle mniej pokarmu, ile dziecko wypiło sztucznego mleka.
Strona 1 z 3
 |