Poradnik fotografowania dzieci- o „łapaniu” dziecka w kadr |
|
Kolejny odcinek naszego kursu odpoczniemy nietypowo: od pytania mamy, które pojawiło się na jednym z popularnych forów fotograficznych. „Mam może głupie pytanie, (choć ktoś kiedyś powiedział, że nie ma głupich pytań są tylko...) - w jaki sposób radzicie sobie z zatrzymaniem dziecka, aby zrobić mu ładne "półartystyczne" zdjęcie? (…) Dzieci jak to dzieci biegają po całym domu, więc opcja dodatkowego oświetlenia odpada. Gdy posadzę je w jednym miejscu i zaciekawię jakimiś zabawkami to dla odmiany mam cały czas głowę opuszczoną na dół (znaczy nie ja tylko dziecko). Nie wspomnę o tym, że na części zdjęć dziecko jest rozmazane, albo właśnie zdążyło mi uciec z kadru" Zapewne podczas czytania pytania naszej mamy wielu z wasz uśmiechnęło się pod nosem. Ten problem jest Wam przecie doskonale znany, prawda? Ile razy wam, Drodzy rodzice, udało się zgubić w kadrze biegającego szkraba? Ile w waszych kolekcjach niewyraźnych i rozmazanych zdjęć? Rozmazane zdjęcie Z pewnością wiele razy po naciśnięciu przypisku aparatu w polu podglądu zamiast niepowtarzalnego momentu z życia maluszka pojawiła się niepowtarzalna rozmazana plama. Jak uniknąć tego typu sytuacji? Oczywiście nie ma idealnych wskazówek i rad dających 100% gwarancji powodzenia. Celem również pominę kwestie techniczne związane ze osprzętem i możliwościami aparatów. Nie wszyscy przecież na wyposażaniu mają super aparaty w super cenach. |
|
|