Zadania opiekuńczo-wychowawcze realizują w żłobkach wykwalifikowane opiekunki dziecięce, prawidłowość rozwoju kontroluje psycholog, a nad stanem zdrowia przebywających tam dzieci czuwa pielęgniarka i lekarz, który dba o zdrowie maluchów, kontroluje ich rozwój ale też odpowiada za dietę dziecka.
Trzeba jednak sobie zdawać sprawę, że środowisko w jakim przebywa dziecko w żłobku jest zupełnie odmienne od środowiska domu rodzinnego, co może nieść trudności adaptacyjne. Pełne zaspokojenie potrzeb psychicznych i społecznych małego dziecka jest możliwe jedynie w warunkach wychowania w kręgu najbliższej rodziny oraz wrażliwych na indywidualne potrzeby dziecka opiekunów. Niezdarne, niesamodzielne, spragnione miłości dziecko, wymaga stałego bezpośredniego obcowania z osobą dorosłą aby w czasie licznych kontaktów słownych, wymiany spojrzeń, uśmiechów, pieszczot mogło rozkwitać realizując swój potencjał rozwojowy.
Tymczasem nawet w najlepiej prowadzonym żłobku przebywa ono najczęściej w grupie kilku czy nawet kilkunastu dzieci, pod opieką 3-4 osób, które muszą zapewnić dzieciom bezpieczeństwo, możliwość zabawy na odpowiednim dla każdego z nich poziomie rozwoju, nakarmić je, zmienić pieluszki, położyć spać, ubrać, wyprowadzić na spacer do ogródka itp. Niewiele czasu pozostaje opiekunce na indywidualny kontakt z dzieckiem, który pozwala na budowanie wzajemnej więzi uczuciowej. Dlatego też czas w domu rodzinnym, powinien być maksymalnie wykorzystany na pogłębianie kontaktu uczuciowego, wspólną zabawę, dostarczanie pozytywnych wrażeń i doznań, na rozszerzanie wiadomości i spostrzeżeń dziecka, pobudzanie rozwoju mowy i myślenia, usamodzielnianie i usprawnianie ruchowe. Rekompensowanie niedosytu kontaktów indywidualnych z rodzicami i przejawów ich uczuć, powinno rozpoczynać się już w momencie odbierania dziecka ze żłobka. Nie może ono spotkać się ze zniecierpliwieniem rodziców, że marudzi, za dużo mówi, a tu trzeba się spieszyć do różnych zajęć nie związanych bezpośrednio z jego osobą. Stęsknione dziecko musi czuć, że mama i tatuś cieszą się że są już razem, że mają dla niego czas, że od tej chwili resztę dnia będą przeżywać wspólnie, że czeka go w domu spokojna atmosfera i serdeczność rodziców.
Przypomnieć należy, że w żłobku dziecko przebywa przez wiele godzin w grupie rówieśników, nie odczuwając jeszcze specjalnej potrzeby kontaktów społecznych z nimi. Najważniejsze dla małego dziecka są zabawy społeczne z dorosłymi. Każde dziecko w towarzystwie rówieśników zachowuje się egocentrycznie - zajmuje się swoją zabawką, zaczepia inne dzieci ale nie umie się jeszcze z nimi bawić, traktuje je przedmiotowo: dotyka, ciągnie za włosy, popycha, wkłada paluszki do oka czy ucha i odbiera im zabawki. Kontakty te szybko się urywają, kończąc się obopólnym płaczem. Nie znaczy to, że dzieci należy izolować od rówieśników, gdyż właśnie przez obcowanie z nimi, wykształcać się będą właściwe formy współżycia i współdziałania, a zwłaszcza sztuka kontrolowania aspołecznych odruchów.
Najtrudniejszym okresem, zarówno dla dziecka jak i dla rodziców, są pierwsze dni przebywania w żłobku. Proces adaptacji do warunków opieki zbiorowej jest dla większości dzieci skomplikowany i trudny. Niektóre z nich przystosowują się szybko i łatwo, ale są i takie dzieci, u których okres niepokoju, lęku i złego samopoczucia przedłuża się do tygodni.
Są wreszcie dzieci, które w ogóle nie mogą się przystosować do warunków żłobkowych. Proces adaptacji przebiega u nich burzliwie, manifestuje się negacją do wszystkiego, odrzuceniem kontaktu z personelem żłobka, odpychaniem zabawek, odmową przyjmowania jedzenia, brakiem aktywności własnej, płaczem itp.
{mos_sb_discuss:20}







