Nasze serwisy: mBaby.pl, m
ciąża
.pl, ppasazkobiety.pl, poradnikkobiety.pl, ladymedia.pl
Witaj, Logowanie  Rejestracja
R e k l a m a
Dzieci 1-6 lat
Warto także przeczytać
Mama Newsletter
Jeżeli chcesz otrzymywać informacje np. o nowych konkursach, wydarzeniach etc zapisz się do naszego Newslettera
Regulamin
R e k l a m a

Histeria przed zaśnięciem

Pytanie:

Witam serdecznie Bardzo proszę o radę. Moja córka ma niespełna 2 lata. Kiedy skończyła roczek zastosowaliśmy metodę zasypiania z książki "Uśnij wreszcie". Metoda ta bardzo szybko przyniosła skutek, a córka przez prawie rok (do teraz) spala bez żadnych problemów. I nagle z dnia na dzień rozpętał sie koszmar. Córka potwornie histeryzuje, nie chce zasnąć, płacze minimum godzinę zanim zaśnie. Do tego budzi się w nocy i sytuacja się powtarza (do tej pory to się nie zdarzało). Ponieważ spała w zamkniętym łóżeczku, po pierwszym dniu takiej niepodziewanej histerii, wyszła górą, byliśmy zmuszeni do otwarcia łóżeczka. Oczywiście córka oprócz płaczu zaczęła wychodzić z pokoju. (nadal stosowaliśmy metodę: przytulic, położyć, wyjść z pokoju). Ponieważ sytuacja nie poprawiała się postanowiliśmy przenieś córkę do normalnego łóżeczka (skoro i tak wychodziła ze starego). wybraliśmy się do sklepu: zakupiliśmy lampkę, ozdoby i córka cały czas uczestniczyła w urządzaniu nowego pokoju. wieczorem równie chętnie się położyła do nowego łóżeczka. Niestety po przeczytaniu bajki, przytulasach, kiedy chciałam wyjść z pokoju sytuacja się powtórzyła. Córka od razu zaczęła płakać i histeryzować. Dalej stosowałam metodę wejść, przytulic, położyć, wyjść. Niestety skutku żadnego. minimum godzina płaczu i budzenie się w nocy (oczywiście cały czas jest odprowadzana do łóżeczka, aż padnie). problem polega na tym ze z dnia na dzień nie widać żadnej poprawy, czas wieczornych i nocnych histerii się nie skraca i mam wrażenie ze tylko zmęczenie sprawia iż zasypia w końcu. Zastanawiam się co robię źle? mam również wątpliwość czy jak odłożę córkę do łóżka i odwracam się aby wyjść,a ona orientując się od razu zaczyna płakać, to czy powinnam zostać czy jednak choć na chwile wyjść z pokoju??? Co jeszcze możemy zrobić aby uporać się z problemem. Przyznam ze razem z mężem jesteśmy zmęczeni i zastanawiamy się czy problem nie jest głębszy. czy może takie zachowanie to norma u dwulatków? Bardzo proszę o poradę i ewentualne wskazówki. Odpowiedź:

Witam ! Wydaje się, że wszystko Państwo robicie dobrze! "Zła" wiadomość jest jednak taka, że dzieci dwuletnie często zaczynają się w nocy bać lub odreagowują jakieś stresy z dnia poprzedniego; w każdym razie często wtedy następuje okres "trudnych" nocy. Warto, żebyście utrzymali Państwo konsekwentne metody postępowania. Ma to znaczenie także dlatego, że Wasze zachowanie komunikuje wtedy dziecku, że nie ma się czego bać, rodzice nie widzą problemu. Może mogę tylko polecić Państwu, by mieć na uwadze, jak bardzo Wasze emocje i nastawienia przenoszą się na dziecko: gdy wychodzicie z jej pokoju z niepokojem, zmartwieni, spodziewając się, że będzie kłopot-jest większa szansa, że ten mały radar emocjonalny, zwany dzieckiem, zacznie się bać. Lepiej opuszczać dziecięcy pokój ( a także do niego powracać) z całkowitym spokojem i pogodą ducha.
Jeśli zaś rzeczywiście córeczka się zaczęła bać, warto powiedzieć dziecku, że czasem śnią się złe rzeczy w nocy- ale nie są prawdziwe. Można czytać i opowiadać bajki, w których: 1) występuje element grozy, ale wszystko dobrze się kończy ( większość bajek tradycyjnych) 2) w których dzieci pokonują potwory i duchy 3) w których dziewczynka bardzo podobna do Waszej ( podobny pokój, dom, rodzina, wiek, upodobania) boi się w nocy,a potem odkrywa, że ma w sobie tajemniczą moc, o której nic nie wiedziała, a która odgania potwory i strachy ( w im śmieszniejszy sposób , tym lepiej). Dobrze jest jeszcze powtórzyć te motywy w zabawie, tak by dziecko mogło wielokrotnie odgrywać sukces bohatera i by mogło dowolnie wcielać się w bohatera lub w potwory.
Zachowajcie Państwo spokój i cierpliwość. Wasze postępowanie z pewnością przyniesie dobre efekty, choć nikt nie obiecuje, że od razu. (Za to jeśli odejdziecie od konsekwentnych metod, dość szybko problem może się zaostrzyć czy utrwalić...)
Pozdrawiam serdecznie
Ewa Zwolińska
Autor/dodał :
polna
 

Komentarze (0)

Napisz Komentarz


busy
 

Dołącz do nas

O nas | Kontakt | Reklama | Współpraca | Regulamin | Linkuj do nas | Ciekawe strony | Mapa serwisu | Polityka cookies
Design by resMedia (C) 2006-2011 Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, powielanie oraz rozpowszechnianie bez zgody redakcji zabronione.

Wszystkie porady i artykuły zawarte w naszym serwisie publikowane są wyłącznie do celów informacyjnych. Wszelkie choroby, schorzenie i inne powikłania należy konsultować z lekarzem specjalistą. Redakcja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść publikacji, posty oraz komentarze nadesłane przez użytkowników.

dziecko  przygotowania do ciąży  ciąża, ciąża tydzień po tygodniu  niemowlę  wcześniak uroda moda, trendy i styl moda zdrowie i fitness poradnik dla kobiet