Pytanie:
Moja coreczka ma pol roku,moj problem polega na tym,ze spi z nami w lozku.Probowalismy juz wiele razy klasc ja spac do jej lozeczka,ale niestety albo po pol godzinie albo od razu sie budzila i zaczynala plakac,probowalismy chyba juz wszystkiego,ale nic nie pomagalo,placz byl tak wielki,ze zaczynala sie zanosic od placzu,jedynie jak wzielismy ja do naszego lozka corka zasypiala po paru minutach a ja z nia.jak mozemy nauczyc ja spania samej,bardzo prosze o pomioc.
Odpowiedź:
Witam! Spokojnie, dziecko jest jeszcze małe, etap zmieniania nawyku nie powinien być szczególnie trudny... pod warunkiem, że zdecydujecie się Państwo "przeżyć to" i konsekwentnie nie ustępować małej pod wpływem płaczu. To tak musi być...przez czas jakiś córeczka będzie protestować. Najbardziej radykalne stanowiska zachęcają rodziców nawet do pozostawiania dziecka samego i już... Ja za tym nie optuję, proponuję,byście pocieszali córkę i towarzyszyli jej w tym trudnym okresie . Tylko nie utrudniajcie jej życia niekonsekwencją. Dużo łatwiej się przystosować, kiedy nie ma się pomysłu, że jeśli się krzyknie wystarczająco głośno, to nie trzeba się będzie przystosowywać w ogóle, tylko postawi się na swoim. Trzeba być przygotowanym na kilka ciężkich, nieprzespanych nocy.
Choć nie wiem, czego Państwo próbowali, polecam taką technikę: odkłada się dziecko do łóżeczka, gdy płacze, przytula się je na chwilę i ...odkłada do łóżeczka. I tak w kółko, z zastosowaniem metod pomocniczych w postaci głaskania i uspokajania głosem. W nocy proszę unikać rozbawiania i rozbudzania dziecka. To trwa około 3-4 nocy, rodzice mogą się wymieniać. Jeżeli Córeczka nauczyła się już, że w końcu rodzice jej ustąpią, może to potrwać trochę dłużej...ale się uda.
Pozdrawiam
Ewa Zwolińska
PS Proponuję byście Państwo poczytali inne odpowiedzi na ten temat, zamieszczone już w portalu.Problematyka jest dość powszechna
 |