Nasze serwisy: mBaby.pl, m
ciąża
.pl, ppasazkobiety.pl, poradnikkobiety.pl, ladymedia.pl
Witaj, Logowanie  Rejestracja
R e k l a m a
Dzieci 1-6 lat
Warto także przeczytać
Mama Newsletter
Jeżeli chcesz otrzymywać informacje np. o nowych konkursach, wydarzeniach etc zapisz się do naszego Newslettera
Regulamin
R e k l a m a

Co robić, gdy dziecko nie chce spacerować za rękę?

Pytanie:

Córka ma 2,5 roku i jest bardzo ruchliwa, inteligentna i uparta. Bardzo szybko sie uczy i lubi poznawać szczególnie nowe otoczenie (szybko oswaja się z otoczeniem). Poważnym problemem dla nas jest jej uciekanie, nie chce chodzić za rękę, wyrywa się i byle do przodu, jak czuje się bezpieczna na danym terenie idzie i nawet nie popatrzy czy ktoś za nią podąża. Takie sytuacje są bardzo niebezpieczne o czym jako rodzice wiemy. Próbujemy tłumaczyć że może ją ktoś porwać, że auta jeżdżą itp. Jedyny sukces jest wtedy gdy wyrywając się, puszczam ją i mówię że ją tu zostawię i przyjdzie inna mama i sobie ją weźmie - wtedy obrażona idzie za mną. Ale mimo wszystko boję się bo nie idzie za rękę tylko zwykle metr za mną. Co w takiej sytuacji robić? Jak mamy jej tłumaczyć że nie wolno sie oddalać od rodziców czy dziadków? Odpowiedź:

Witam !
Pani córka jest w wieku, kiedy rozwój podstaw autonomii i niezależności jest najważniejszym celem psychicznym. Warto wykluczyć, czy u podstaw jej buntu nie leży zbyt rygorystyczna, choć sprawowana w dobrej wierze, kontrola rodziców. Czy dziecko w drobnych sprawach dotyczących siebie ma prawo decydować? Czy jej naturalna i wynikająca z inteligencji potrzeba badania otoczenia może być zaspokojona w bezpiecznych granicach...czy wcale? Czasem jest tak, że troska rodziców, a właściwie ich lęk o dziecko, stanowi w tym okresie rozwoju rodzaj więzienia: "nie idź tam, bo spadniesz", "uważaj, bo ktoś obcy zrobi ci krzywdę" ...Tymczasem maluch potrzebuje eksplorować i , choć to trudne, czasem najlepiej zdusić własne obawy i milcząco asekurować , lecz nie powstrzymywać dziecko. Potencjalna szkoda wynikająca ze straszenia dziecka np porwaniem - lękowa osobowość, brak zaufania do siebie i ludzi, brak pewności siebie, nawet zaburzenia lękowe- znacznie przewyższa chwilowy zysk w postaci wyegzekwowanego posłuszeństwa.
Oczywiście, ze dziecko ma się słuchać rodziców, nie schodzić z chodnika i iść za rękę, kiedy przekracza ulicę. Natomiast w miejscach "oswojonych" czasem warto czuwać nad bezpieczeństwem małej z pewnej odległości...bo ona tego potrzebuje do prawidłowego rozwoju.
Jeśli dziecko jest nieposłuszne istnieje uniwersalna zasada: stopniowania oddziaływań . Jeżeli dziewczynka ucieka,oczywiście należy ją natychmiast złapać i pierwszym stopniem jest powiedzenie jej, że zrobiła niewłaściwie, że rodzice się na to nie zgadzają i wytłumaczenie dlaczego ( choć bez straszenia). Jeżeli to nie działa, można użyć ostrzejszego tonu, jeżeli złość rodzica nie pomoże, wyznacza się jakiś rodzaj konsekwencji za niewłaściwe zachowanie (kary). To nie może nie zadziałać, jeśli tylko rodzice egzekwują konsekwentnie posłuszeństwo i po prostu fizycznie uniemożliwiają niepożądane zachowania ( szybko łapią uciekiniera, prowadzą za rękę, nawet płaczące i wierzgające dziecko). Wkrótce mała nauczy się zasad dotyczących poruszania się po przejściach dla pieszych itd...ale warto też, by miała miejsce, w którym może odbiec od mamy i "poużywać wolności".
Pozdrawiam
Ewa Zwolińska
Autor/dodał :
polna
 

Komentarze (2)

...
0
A co zrobić w przypadku kiedy dwulatek (a dodam że jest wysoki jak na swój wiek) nie chce chodzić ani za rękę, ani wolno puszczony, tylko albo wózek a najlepiej na rękach. Nawet jak idziemy z mężem do parku, gdzie nie ma żadnych ograniczeń, może biegać gdzie mu się podoba i wie że na końcu drogi czeka wspaniały plac zabaw, to sam nie pójdzie.
Jak takie dziecko przekonać do samodzielnego chodzenia?
Szczególnie że po skończeniu roku chodził już sam i sprawiało mu to dużą frajdę, pokonywaliśmy naprawdę duże odległości. Potem przyszła zima, zaczął być grubiej ubierany i przestał chodzić, myślałam że jak przyjdą cieplejsze dni to się poprawi. Ale nic z tego.
Miesiąc temu został zapisany do przedszkola i tam też chce być noszony na rękach.
Proszę o pomoc, bardzo proszę.
Agata
AgataAgata , listopad 14, 2014
...
0
Szanowni Państwo,
niestety nie jest tak jak wyżej zostało opisane. Największym utrudnieniem dla rodziców jest przesadnie mądre dziecko. Mamy problem ponieważ nasz syn nie chce chodzic za rękę, przed pasami czeka i daje rękę natomiast poza tym chulaj dusza... Jak chcemy zrobic jak jest wyżej napisane kładzie sie na ulicy wie że to działa, nie mozna go podniesc bo bierze ręce w góre i sie wyslizguje. Potrzebuje swobody nic na to nie poradzimy , zaden specjalista nic nie poradzi bylem juz u kilku czytalem kilka ksiazek nie ma metody na dziecko aby chodzilo za reke albo ktos to lubi w tym wypadku dziecko albo nie. Moj syn nie bedzie chodzil za reke i koniec tak juz jest i bedzie.

Maciej 31l , kwiecień 07, 2014

Napisz Komentarz


busy
 

Dołącz do nas

O nas | Kontakt | Reklama | Współpraca | Regulamin | Linkuj do nas | Ciekawe strony | Mapa serwisu | Polityka cookies
Design by resMedia (C) 2006-2011 Wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, powielanie oraz rozpowszechnianie bez zgody redakcji zabronione.

Wszystkie porady i artykuły zawarte w naszym serwisie publikowane są wyłącznie do celów informacyjnych. Wszelkie choroby, schorzenie i inne powikłania należy konsultować z lekarzem specjalistą. Redakcja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść publikacji, posty oraz komentarze nadesłane przez użytkowników.

dziecko  przygotowania do ciąży  ciąża, ciąża tydzień po tygodniu  niemowlę  wcześniak uroda moda, trendy i styl moda zdrowie i fitness poradnik dla kobiet